Serum antycellulitowe- Eveline

Hej,
Pozdawałam,pozdawałam! Hip hip! Hurra! Hip hip! Hurra! HURRA! HURRA HURRA! :D

Dziś trochę na temat super skoncentrowanego serum antycellulitowego od Eveline. Dzięki Wizażowi24 miałam możliwość go używać. Dziś mija miesiąc i jeden dzień odkąd to serum codziennie gości na mojej skórze. Opakowanie powoli się kończy i myślę,że zdąży zająć miejsce w denkowej czerwcowej reklamówce.
Od producenta:  Eveline Slim Extreme 3D serum antycellulit:

    rzeźbi partie ciała dotknięte cellulitem
    w widoczny sposób zwalcza rozległy i uporczywy cellulit
    zapobiega nawrotom cellulitu
    dzięki intensywnie skoncentrowanej formule o przedłużonym działaniu umożliwia skuteczne oddziaływanie substancji czynnych na komórki tłuszczowe
    usuwa objawy cellulitu i redukuje jego przyczyny
    reguluje metabolizm lipidów
    widocznie zmniejsza zagłębienia i nierówności na skórze
    usprawnia mikrokrążenie skórne
    zapobiega powstawaniu obrzęków i usuwa toksyny z tkanek
    dzięki usprawnieniu procesów wewnątrzkomórkowych, efekty są utrwalone na dłużej
    „pomarańczowa skórka” ulega wyraźnej redukcji, a skóra odzyskuje gładkość
    pozostawia przyjemne uczucie chłodzenia na skórze
    skuteczność preparatu zależy od regularnego stosowania


Opakowanie: Pomarańczowa tubka o pojemności 250ml.

Konsystencja: Raczej kremowa.
Zapach: Chemiczny...
Cena: Około 17zł za opakowanie. Do kupienia tutaj.

Moja opinia: Serum jest zamknięte w poręcznej 250ml pomarańczowej tubce. Na zewnętrznej stronie pokazane są wszystkie obietnice producenta co do działania produktu. Aż się oczy cieszą i serce raduję, taaak, wszystkiego tego na swojej skórze pragnę i oczekuje :D Konsystencja jest kremowa, nie jakoś specjalnie gęsta, więc nie ma problemów z jej rozsmarowaniem. Produkt nie wchłania się szczególnie szybko, podczas tego procesu moim nóżkom towarzyszyło uczucie chłodu. Jego stopień był jednak bardzo zróżnicowany, czasem było mi normalnie aż zimno, a czasem czułam się jakby powiewał delikatny wiatr... wydaje mi się,że produktu zawsze nakładałam tyle samo więc szczerze nie mam pojęcia od czego to zależy. Zapach nie jest przyjemny, zdecydowanie przeważa w nim chemia, czasem daje się jednak wyczuć delikatną woń cytrusów, w każdym razie nie utrzymuje się długo i to najważniejsze. Lato- czas krótkich spodenek, spódnic, sukienek... każdej z nas zależy,żeby wyglądać jak najlepiej a przy tym jeszcze tak się czuć. Postanowiłam rozpocząć walkę z moimi niedoskonałościami i na pierwszy rzut poszło właśnie to serum (mam też w zanadrzu inne ambitne plany!;)). Po rozprowadzeniu skóra faktycznie jest bardziej ujędrniona i gładka. Przy okazji też zaczęłam trochę ćwiczyć, i wprowadziłam więcej "zielonego" w moją dietę. Jeżeli chodzi o efekt wyszczuplenia, czuje się chudsza, widzę to, waga to pokazuje, spodnie, które spadają to pokazują :D myślę,że produkt również miał na to wpływ. No i rozstępy.. te okropne, białe rozstępy, są takie jakieś bledsze, mniej widoczne... Reasumując jestem z tego produktu zadowolona, myślę,że w połączeniu z jeszcze intensywniejszymi ćwiczeniami, może przynieść wiele korzyści. Cena jest niska, preparat wydajny, ogólnie dostępny.
 -5/6


Lubicie produkty Eveline?

Addicted to cosmetics

23 komentarze:

  1. ja miałam kiedyś z tej serii zielony ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. super :) grunt że działa, u mnie w poniedziałek notka o serum push-up do pośladków, wiec zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Generalnie to rozstepy które już są jasne nie zejdą a stają się mniej widoczne w wyniku zblizniania się przy czym jeżeli skóra staje się jedrniejsza i tracimy na wadze również stają się mniej wwidoczne. Wszystkie dziewczyny słyszą ode mnie jedną radę wywalic słodycze, fast foody i kolorowe gazowane napoje z jadlospisu dodać trochę ćwiczeń na partie dotknięte cellulitem i już działamy mocno przeciw temu wrogowi, dodatkowo jak będziemy stosować peeling kawowy domowej roboty efekty będą mega szybkie i mega zadowalające. Fajna notka, bardzo konkretna.

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję :) nie używam takich specyfików, jakoś nie lubię, wolę domowy peeling z kawy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką poprzednich wersji: Eveline Dermapharm Slim extreme 4D. Były dwa produkty, chłodzący i rozgrzewający. Bardziej mi odpowiadał ten z efektem chłodzenia (już się skończył), a to pewnie ze względu na porę roku. Teraz używam tego rozgrzewającego.
    Dzięki nim mam gładkie uda, które jeszcze miesiąc temu wcale takie nie były. Na efekty trzeba czekać ok. 3 tygodni używając regularnie co wieczór. Jestem bardzo zadowolona i myślę, że tych nowości też wkrótce spróbuję. A cena jest podobna i bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie wierze w te cuda... i z tego co wiem białe rozstępy już nie znikną :(

    OdpowiedzUsuń
  7. gratulacje pozdawania :)

    bardzo lubię te kremy wyszczuplające Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sprawdza się miałam kiedyś teraz też bym z chęcią nabyła

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię ich balsamy i sera (serum- sera się mówi? ;p he he). Na mnie w połączeniu z dużą ilością wody do picia i lekką dietą działają bardzo dobrze, nie mogę tylko tych rozgrzewających bo zaraz pękają mi naczynka na udach. Tej wersji jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już nie wiem co mam zrobić żeby pozbyć się cellulitu z dupska :O

    OdpowiedzUsuń
  11. nie używałam nigdy kosmetyków eveline,ale mam zamiar używać te serum.

    OdpowiedzUsuń
  12. gratuluję sukcesów i trzymam kciuki za Twoją wagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ćwiczenia w taką pogodę :D powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. gratulacje!

    a ten zapach jednak mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam i byłam bardzo z niego zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja lubię większość preparatów Eveline ;)
    W połączeniu z dietą i ćwiczeniami może przynieść naprawdę zadowalające efekty )

    OdpowiedzUsuń
  17. ja używam tego miętowego serum i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  18. skoro rozjaśnia rozstępy, to chętnie wypróbuję to serum :)

    OdpowiedzUsuń
  19. juz mialam je w rece ale mowie pewnie bedzie lipa, znowu sciema, a tu prosze same plusy tym razem musze go miec..

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę wypróbować na własnej skórze:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miałam serum właśnie wyszczuplające, antycellulitowe w czerwonej tubce (nie pamiętam nazwy) ale z tej firmy, powiem tak efekt świetny, ale nie polecam przerywać jak już się smaruje to cały czas trzeba, bo cellulit faktycznie zmniejszał się, ale w momencie kiedy przestałam używać zrobił się tak zwany efekt jo-jo i cellulitu jest więcej niż było...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje Ci za każdy zostawiony komentarz, pamiętaj - te złośliwe będą usuwane!

Jeśli podoba Ci się mój blog- dodaj mnie do obserwowanych;)